W środę, 5 sierpnia, Stalag Luft 4 oraz Tychowo odwiedzili goście ze Stanów Zjednoczonych. Były to rodziny jeńców niemieckiego nazistowskiego obozu jenieckiego dla lotników alianckich wybudowanego wiosną 1944 r. Od kilku lat rodziny jeńców w zorganizowanych grupach coraz częściej przyjeżdżają do Tychowa, aby zobaczyć gdzie ich przodkowie byli przetrzymywani w niewoli podczas II wojny światowej. Tym razem była to bardzo nietypowa wizyta. Wszyscy uczestnicy tego przyjazdu to rodziny członków załogi jednego samolotu amerykańskiego, latającej fortecy B-17 zestrzelonej podczas pierwszego dziennego nalotu na Berlin w 1944 r. Organizatorem tego wyjazdu był Daniel Christensen Bittner, wnuk tylnego strzelca, Fredericka Bittnera.
Z dziesięcioosobowej załogi dwóch zginęło, a resztę wzięto do niewoli. Czterech z nich zostało osadzonych w Stalagu Luft 4 pod Tychowem, a pozostałych internowano w obozach Stalag Luft 1 Barth oraz Stalag Luft 3 Żagań. Rodziny jeńców odwiedziły Izbę Pamięci poświęconą jeńcom Stalagu Luft 4, znajdującą się w Liceum Ogólnokształcącym w Tychowie, po czym udali się pod pomnik jeńców alianckich na terenie byłego obozu Stalag Luft 4 w lesie pod miejscowością Modrolas, gdzie w imieniu tychowskiej społeczności gości przywitał wiceburmistrz Tychowa pan Jacek Marcinkowski. Następnie grupa udała się pod pomnik upamiętniający transporty jeńców znajdujący się pod stacją kolejową w Podborsku. Ostatnim punktem była ogromna stodoła znajdująca się w miejscowości Sidłowo. To właśnie w tym miejscu z 7 na 8 lutego nocowała około dwu tysięczna grupa jeńców w drugim dniu swojego blisko trzymiesięcznego marszu ewakuacyjnego w głąb III Rzeszy Niemieckiej. Podczas tej wizyty opiekunami grupy byli: Anna Giedrojć-Głowińska z LO Tychowo, Paweł Urbaniak z Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu oraz Piotr Kołtys z Koszalina.

Lista imienna załogi B-17: